Spływ kajakowy

Wakacje to czas prawdziwej beztroski. Dzieci bawią się na świeżym powietrzu do późnych godzin, czuć zapach grilla, wszędzie jest pełno kolorowych motyli i kwiatów. Kiedy pogoda dopisuje, możemy się wybrać na przykład na spływ kajakowy.

Moja przygoda miała miejsce w Krutyni. To niewielka wioska na Mazurach, przez którą przepływa rzeka o tej samej nazwie – Krutynia. To właśnie tu rozpoczyna się nasza wyprawa. Kajaki mamy zarezerwowane na kilka godzin, ponieważ tyle zajmie nam przepłynięcie odcinka do Ukty. Trasa liczy około 14 km i szacowany czas dotarcia na miejsce to 4-5 godzin. Trasa jest niezwykle zróżnicowana krajobrazowo. Niemal zaraz po wypłynięciu z bazy, w odległości około 3 km, napotykamy pierwszą przeszkodę – młyn. Aby płynąć dalej, musimy przenieść kajaki na drugą stronę. Często w tym miejscu można spotkać dzieci z malutkimi wózeczkami, oferujące pomoc przy transporcie kajaka. Koszt takiej przyjemności to zaledwie 5 PLN.

Minęliśmy młyn, płyniemy dalej, tym razem już bez zapowiedzianych przeszkód. Widoki są niczym z filmu – dzika zieleń, mnóstwo ptaków, powalone drzewa. W takim miejscu nie można nie odpoczywać, jest magicznie. Mijając drugi most, krajobraz z dzikiego rezerwatu zaczyna się zmieniać w bardziej łąkowy. Jest szeroko i spokojnie. Nikt się nie śpieszy, każdy płynie powolutku swoim rytmem. Najmniej doświadczonych kajakarzy można rozpoznać po tym, że regularnie co zakręt, ich kajak lądował w trzcinach. Płynąc wzdłuż łąk, można natrafić na małe mostki, będące miejscem dziecięcego handlu. Otóż pośród niczego, w miejscu, gdzie jest tylko rzeka, łąki i spokojnie wypasają się krowy, na takim malutkim mosteczku, siedzi dziecko i krzyczy: „Rogaliki drożdżowe z marmoladą, świeżutkie. Bardzo dobre. Mama sama piekła”. Uważam, że degustacja domowych wypieków, to jedna z najprzyjemniejszych części programu. Płyniemy dalej przed siebie, z delikatnym nurtem rzeki, mijamy trzeci i czwarty most, będący zakończeniem trasy. Na miejscu zazwyczaj czeka już specjalny bus, który odwozi turystów z powrotem do Krutyni.

Spływ Krutynią to bardzo ciekawa przygoda. Zróżnicowanie terenu, dzikie zwierzęta, łabędzie oraz rogaliki – te wszystkie czynniki sprawiają, że chce się tam wracać.